🚨🚨🚨 🚨🚨🚨
NAGŁA UTRATA RUCHU! POMÓŻ MI WALCZYĆ Z ATAKSJĄ! 🚨
Do niedawna pracowałem jako zawodowy kierowca ciężarówki – byłem aktywny, silny i całkowicie niezależny. Droga była moim życiem. Ale nagle i bezlitośnie wszystko się zmieniło. Agresywna, nieuleczalna choroba neurologiczna – postępująca ataksja móżdżkowa – brutalnie pozbawiła mnie kontroli nad własnym ciałem.
Pod koniec 2025 roku wciąż mogłem chodzić o własnych siłach. Dziś moje nogi są sparaliżowane, ręce bezużyteczne, a mowa bełkotliwa. W ciągu kilku bolesnych chwil straciłem pracę i niezależność. Cały przytłaczający ciężar mojej codziennej opieki spoczywa teraz na barkach mojej żony. Ta diagnoza zrujnowała nasz świat, a dodatkowym, straszliwym ciężarem jest ciągły strach o nasze dorosłe dzieci – bo, niestety, choroba ma podłoże genetyczne.
Koszty walki o zachowanie mojej pozostałej niezależności i godności znacznie przekraczają nasze możliwości. Pilnie potrzebujemy wsparcia dla:
🔹 Intensywna rehabilitacja – moja jedyna szansa na spowolnienie postępu objawów.
🔹 Budowa podjazdu dla wózków inwalidzkich – bez podjazdu moja żona nie mogłaby mnie wyprowadzić z domu.
🔹 Wózek inwalidzki i materac antyodleżynowy – niezbędne w codziennym życiu.
🔹 Transport pacjentów – dla bezpiecznego dotarcia na wizyty lekarskie.
Nigdy nie wyobrażałam sobie, że znajdę się w sytuacji, w której będę musiała prosić o pomoc. Z całego serca dziękuję za każdą, nawet najmniejszą, darowiznę i za udostępnianie tej zbiórki. Wasze wsparcie daje mi siłę, by się nie poddawać.
Jeśli nie możesz wesprzeć mnie finansowo, zostaw krótki komentarz (np. „Głowa do góry, Maciej!” lub po prostu serduszko) i udostępnij ten post. Zajmie Ci to tylko chwilę, ale dla mnie oznacza szansę, że ten post dotrze do kogoś, kto może pomóc. Dziękuję!